UWAGA !!!

             e-dziennik

  chmurka

 

 wirtualny spacer

Aktualności

Wycieczka do Grecji

Jak dobrze jest się uczyć w Dańkowskim! Spyta ktoś, dlaczego? Odpowiedź jest prosta – po solidnej pracy w Spółdzielni Uczniowskiej „Szarotka” można pojechać na wakacje we wrześniu. Tym razem celem uczniów z kl. 4 TE została Grecja. Grecja – Greece – Hellada – ΕΛΛΑΔΑ! Gdzie na każdym (prawie) kroku starożytność splata się ze współczesnością i czasami bizantyjskimi.

Dlatego właśnie w dniach 12 – 18 września 2018 roku uczniowie uzbrojeni w „Mitologię” Jana Parandowskiego przez Słowację, Węgry, Serbię i Macedonię udali się do kraju morza, gór, oliwek, koziego sera, souvlaków, tzatziki, gyrosów i smażonych ośmiornic.

Najpierw kilkugodzinny postój w Budapeszcie, stolicy Węgier(Magyárország), gdzie oglądaliśmy m.in. Parlament i katedrę św. Stefana, a po drugiej stronie Dunaju Zamek Królewski w Budzie, Kościół Macieja i panoramę miasta ze Wzgórza Gellerta. Później nieco męcząca podróż z wysiadką na serbsko – macedońskiej granicy(kontrola graniczna) i już ok. godz. 12.00 meldujemy się w hotelu „Galaxy” w nadmorskim miasteczku Leptokaria u stóp Masywu Olimpu. No i wszyscy wskoczyli do Morza Egejskiego, a niektórzy jeszcze do hotelowego basenu.

Kolejny dzień(piątek) to niezbyt wymagająca wycieczka na stoki Olimpu. Po wjeździe krętą drogą do schroniska Stavros na wys. 940mnpm, możemy popatrzeć na morze z jednej, a na góry z drugiej strony. Dziś Zeus był łaskawy – udaje się zobaczyć najwyższe szczyty masywu, w tym najwyższy wierzchołek Mytikas (2917mnpm). Potem zjazd i krótka wycieczka z miasteczka Litohoro do Wąwozu Enipeas, na którego końcu są nieduże wodospady Vitos oraz tzw. Wanna Afrodyty – kilkumetrowe przegłębienie z krystaliczną wodą – gdzie oczywiście miała się kąpać pani bogini Afrodyta. Na koniec położony kilkanaście kilometrów dalej zamek krzyżowców(z pocz. XIII w.) w Platamonas – i młodzi ludzie zapragnęli po raz kolejny zanurzyć się w falach Morza Egejskiego.

Sobota to z kolei dzień, który zaczął się w nocy, o godz. 2.30(nawet niegdysiejsi mleczarze wstawali później). Wszystko to po to, aby o ósmej wejść na ateński Akropol, czyli miejsce, które każdy(także uczniowie ZSPD) chce zobaczyć. Ateny, stolica Grecji, a w samym środku wzgórze, o którym wszyscy uczą się na lekcjach historii; a więc Propyleje, świątynia Nike Apteros, piękny Erechtejon i wreszcie najbardziej znany Partenon, czy leżący nieco niżej Odeon. Dotknięcie historii, wyraźne i namacalne. Potem wzgórze Areopagu z leżącą u jego stóp agorą, świątynią Hefajstosa i Wieżą Wiatrów. W mieście współczesnym zaś oglądamy starą i nową katedrę oraz budynek Parlamentu ze słynną (choć tym razem nieudaną) zmianą warty w historycznych strojach.

Kolejny dzień był równie ciężki – wstać trzeba było o piątej rano, aby o ósmej wyruszyć z miejscowości Achilio w całodzienny rejs statkiem na Sporady Północne. Opływamy w mieszanym polsko-węgierskim towarzystwie wyspę Skiathos i Skopelos, a by na tej drugiej zwiedzić przepięknie położone miasteczko o tej samej co wyspa nazwie, zasiąść w tawernie nad smacznymi greckimi potrawami. Głównym celem była jednak niezwykle malownicza plaża Kastani, z turkusową wodą, skałami schodzącymi do morza i możliwością skakania z pokładu statku do wody(dla odważnych). A wszystko to w oprawie muzycznej zespołu ABBA, gdyż właśnie na wyspie Skopelos kręcono sceny do słynnego musicalu „Mamma Mia!”. W drodze powrotnej opływamy wyspy od północnej strony podziwiając łuki skalne, delfiny towarzyszące jakiś czas statkowi oraz piękny zachód słońca. Nie obyło się również bez nauki greckich tańców na pokładzie w zwariowanej atmosferze stworzonej przez załogę i kapitana Kostasa, krzyczącego na pasażerów w trzech językach naraz.

W poniedziałek można było się wyspać, ale bez przesady. Zwiedzamy klasztory Meteora leżące w centralnej części Tesalii, posadowione na ogromnych ostańcach skalnych. Wchodzimy do dwóch z sześciu dziś zamieszkanych monasterów: Trójcy Świętej i Varlaam, gdzie podziwiamy m.in. średniowieczne freski w narteksach i głównych nawach obu klasztorów oraz widok na położone kilkaset metrów poniżej miasto Kalambaka i nieodległe góry Pindos.

Ostatni dzień – dzień powrotu, to również czas zwiedzania Salonik, drugiego co do wielkości miasta Grecji z jego słynnymi rzymskimi i bizantyjskimi zabytkami, z których trzeba wymienić choćby kościół św. Demetriosa, Rotundę z k. IV w. n.e., czyli kościół św. Jerzego, pozostałości Łuku i pałacu cesarza Galeriusza, czy wybudowaną już przez Turków w XV w. Białą Wieżę – symbol miasta.

Na koniec wypada podziękować naszemu pilotowi, p. Kamilowi Jaworskiemu za niezwykle sprawny pilotaż i dużą wiedzę o Grecji.  

Opiekunowie grupy: dyr. Zbigniew Kołat, Dorota Bosowska i Ryszard Bosowski.

 

powrót do listy aktualności